poniedziałek, 7 lipca 2014

Chłopiec którego nikt nie kochał

                                             CHŁOPIEC, KTÓREGO NIKT NIE KOCHAŁ



Biorąc książkę  do rąk pierwsze co znajduje się w zasięgu naszego wzroku to podpis " rozdzierająca serce, ale i niosąca nadzieje prawdziwa historia." - dochodząc do  jej  końca jestem przerażona, wstrząśnięta i przybita.
Jakim trzeba być człowiekiem by krzywdzić  drugiego człowieka, i to w tak okrutny sposób.
Przeszłam w swoim życiu przez kilkadziesiąt tego typu książęk i jestem przerażona naprawdę przerażona. Choć czytając książki o tej tematycę czuje się mądrzejsza. Tak -mądrzejsza i dojrzalsza.
Patrzę na życie innym wzrokiem, i czuje jak cała drże na myśl o takich zwyrodnialcach.
"Chłopiec którego nikt nie kochał" to kolejna opowieść o kolejnym smutnym dziecku , którego granicę życia zostały zachwianę, którego życie zostało zburzone od  samego  początku,i który przez całe 11  lat nie dostał ani jednej wyciągnietej w jego stronę  ręki...od chwili narodzin.
Nawet jeśli jakakolwiek się pojawiała , po chwili znikała ,i tyle ją widziano.



Casey Watson jak i moja ukochana Cathy Glass, opowiada o tym od strony opiekuna zastępczego którym była dla Justina, chłopca który podpalił dom i psa.



Justin mając 5 lat, opiekuje się swoim głodnym młodszym rodzeństwem. Jego matka, zamieszana w narkotyki ,alkohol i seks z dilerami nieinteresuje się w najmniejszym stopniu co się dzieje z jej życiem, z jej dziećmi. Można powiedzieć, iż będąc całe dnie na haju nie zdaje sobie z niczego sprawy.
Kiedy  chłopiec, wraca do pokoju gdzie zostawił braci wcześniej przeskakując przez płot do ogródka  sąsiadów po rabarbar, zastaje ich  i psa matki, sporzywających własne odchody . - czytając ten fragment byłam gotowa znsizczyć każdego kto się do tego przyczynił. W głowie mi się nie mieściło jak można doprowadzić własne dzieci do takigo kresu? Bo jak można coś takiego inaczej nazwać?To kres nie odwracalna linia która pozostaje w umyśle malucha dokońca życia.

Chłopiec widząc ten żałosny widok, zabiera dzieci do ogrodu, a sam podpala dom oblewając pysk psa benzyną.
Dopiero pare godzin później , straż pożarna znajduje trzech chłopców opatulonych kołdrą w ogródku palącego się domu.
Ta sytuacja sprawia iż,Justin zostaje skierowany do opieki społecznej,po zrzeknięciu się Matki praw do Justina, chłopiec  przechodzi przez ponad 20 rodzin zastępczych. W każdej nie zostaje dłużej niż dwa miesiące. Bracia jako ,że są o wiele młodsi zostają wraz z matką, która dowiaduje się o pożarze domu o wiele za późno .
W końcu ostatnią deską ratunku jest Casey i Mike, świeżo przygotowane do bycia opiekunem zastępczym małżeństwo.
Mieszkają w spokojnej okolicy, w domkach szeregowych. Mają dwójkę dzieci, córkę Riley która w raz z swoim mężem mieszkają pare domów dalej, i w tamtym czasie 19 letni syn Kieron  mieszkający wraz z nimi.
Po poznaniu się chłopca z Casey i jej mężem mija tydzień aż chłopiec zamieszkuje na swojej ostatniej desce ratunku.
Dla Casey i Mik'a jest to bardzo wyczekiwana sytuacja, dla Justina już trochę mniej pamiętając o jego wcześniejszych miejscach pobytu.
Z początku wcale nie jest tak prosto  jakby się mogło wydawać. Justin  posiada w sobie ogromne pokłady złości i gniewu.
Ma uraz do kobiet a najbardziej do ciemnych   brunetek
Jest bardzo nieufny a jego granice są bardzo zaburzone a właściwie to ich nie ma.
Chłopiec ma ogromny problem z  wpasowaniem się w społeczeństwo.
 Nie potrafi opanować swoich emocji i swoją złą energię między innymi wyrzuca poprzez agresje wobec innych oraz przekleństwa padające z jego ust nieustannie.
Czytając to wszystko łzy same napływają do oczu. Chłopak w pewnym momencie zostaje uznany za coś czemu nie da się pomóc. Biedne jedenastoletnie dziecko! Dziecko które powinno , w tym czasię czerpać z  życia jak najwięcej okalecza siebie, swoje stopy i duszę ,niszcząc otaczający świat tak by nie dostzegać swojego tak mocno zaburzonego życia.
Przez całą książkę dostrzega się pewną zasadę " jeden krok do przodu -dwa do tyłu- to takie okrutne.

Jednak w  pewnym momencie następuje przełom, chłopiec wyrzuca z siebie wszystko co tak skrupulatnie w sobie krył.
Mówiąc Casey o tym jak pomagał mamie zdobyć towar przez zabawy z wyjkiem Philem , sprawiając jego życie jeszcze bardziej okrutniejszym niż mogłoby się wydawać.


Książka porusza i szokuje, ale zdecydowanie zasługuje na miano Bestsellera..


Lovebook



środa, 16 kwietnia 2014

Dane wrażliwe

Z książkami Ewy Nowak spotkałam się już tyle razy, że ta wydawała mi się miłą odskocznią coś w rodzaju powrotu do dawnych tkliwych momentów kiedy to polscy autorzy często bywali w moich rękach. Będąc w bibliotece  i szukając czegokolwiek co wyrwało by mnie na chwile z tej pułapki pędzącego życia od razu byłam niemalże pewna że i tym razem będzie to Ewa Nowak.
Szykowałam się na tę książkę już dawno. Wcześniej dostrzegłam ją w księgarni i postanowiłam znaleźć w bibliotece. Jednak książka jakoś umknęła mej pamięci i tyle o niej słyszałam.
Jednak nastąpił powrót. Jak to się zakończyło? Zobaczcie sami




piątek, 28 lutego 2014

Uciekające oczy...zmyśleni przyjaciele

Siemka kochani.

Tak wiem trochę nawaliłam ale nie znacie mnie od dziś, i u mnie organizacja czasu to jak zima tego roku. 
Raz była raz jej nie było.
Trochę uciekałam od napisania tego postu. Bałam się,że po tak długiej przerwie już nikt go nie przeczyta.
Wiem,że jako blogerka powinnam dbać o swój blog  i o was.
Książki czytałam, bo ja bez nich jak bez powietrza ale z recenzowaniem było trochę gorzej.
Ale przygotowałam dla was coś specjalnego. Jak zwykle smutnego, hahaha. 
Chociaż to tak nie do końca bo komentarze Jeffa są po prostu nieziemskie.
Jeff tak to o nim będzie dzisiejszy post. A dokładniej przedstawiam wam :
                                           „Notatki Samobójcy „
                              Michael Thomas Ford 

sobota, 4 stycznia 2014

Poradnik dla blogerów w starszej wersji?


Wygrzebałam ostatnio 127 stronicową książeczkę, z paskudną okładką.
Miałam wrażenie ,jakby przeleżała tam z 10 lat -ups. pisze ,że 7... to dużo?
Będąc w trakcie czytania kominka pomyślałam a co tam zobaczymy co sobie myśli niejaka Margaret Mason.







niedziela, 3 listopada 2013

Podsumowanie - Październik 2013




Aż sama nie mogę się sobie nadziwić jak wiele zmian wprowadzam w blogowe życie. Bo w końcu ja na pewno jednego życia nie mam. :)
W końcu skoro w rzeczywistości zmiany mi nie wychodzą to chociaż w drugim życiu mogę się wykazać.
Za nami święto zmarłych ten dzień zawsze napawał mnie zadumą, jednak mam wrażenie, że z każdym rokiem przeżywam, to bardziej , mocniej i intensywniej.
Podczas października wcale nie było tego aż tak  dużo, ale z racji tego ,że dla mnie miesiąc bez książki to miesiąc bez życia to coś tam się znalazło.
Nic z przeczytanych pozycji nie były świeżo zdjętych z półek księgarni, niestety.
Za to z bibliotek wychodziłam nie raz.

sobota, 2 listopada 2013

" Gdy nadejdzie czas " - Susane Colasanti

"Gdy nadejdzie czas "
Wydawnictwo Nasza Księgarnia 
Liczba stron :322 
Susane Colasanti 
Ocena : 6/10 

Jeszcze nim zacznę, okładka kompletnie nie gra mi z treścią  książki ,ani z tytułem. 
Kiedy wypożyczałam książkę, i spojrzałam na okładkę od razu pomyślałam -Aha, będzie coś  z nie z tej ziemi, jakieś nadprzyrodzone zjawiska i tym podobne. A tutaj proszę. Książka, miłość, wzajemne poznawanie, odkrywanie siebie, i wpływ jeden osoby na drugą -Na szczęście pozytywny! 
No i najważniejsza rzecz  ! Na jednej stronie pisze chłopak, a na drugiej dziewczyna - taka sytuacja .

Design


Wszystkie treści zamieszczane na tym blogu są mojego autorstwa oraz chronione są prawem autorskim [Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa: 4.02.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych].

Nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej zgody.

( Dz.U. z 2000 r.Nr 80, poz. 904 )

.

.

Search